Zanim dodam rzecz do katalogu, wymyślam projekt. Następnie następuje proces składania modelu. Podczas montowania elementów może się okazać, że projekt nie jest funkcjonalny, wtedy zmieniam splot. Po udanym montażu wszystkich elementów zaczynam testować model.

Na zdjęciu widać trzy bransoletki. Wszystkie są wykonane z tej samej stali, ale mają inne dodatki. W pierwszej bransoletce użyłam fioletowego hematytu. Nosiłam bransoletkę cały czas. Myłam się z nią, spałam, nakładałam krem, perfumy, sprzątałam i uprawiałam sport. Nie zdejmowałam jej nawet wtedy, gdy sprzątałam, używając chloru czy innych agresywnych środków. Jednak bransoletka często była pod gumową rękawicą. Zakładanie biżuterii codziennie — to nie dla mnie. Lubię założyć raz i nosić aż do śmierci.

Na tym zdjęciu można zobaczyć bransoletki, które nosiłam przez rok, pół roku oraz nienoszoną — nową. Pierwsza bransoletka jest z dodatkiem fioletowego hematytu. Jego powłoka zaczęła się ścierać po 1–1,5 miesiąca i zamieniała się w coś szarego z fioletowymi plamkami. Stal trzymała się dobrze, dlatego postanowiłam nosić bransoletkę dalej, aby sprawdzić, jak będzie wyglądała po kilku miesiącach. Możecie już zobaczyć końcowy rezultat eksperymentu. Gdy bransoletka się brudziła, używałam zwykłej gąbki, na którą nakładałam trochę żelu pod prysznic albo płynu do naczyń, myłam bransoletkę tą pianą i wszystko było w porządku.
Stal wytrzymała próbę czasu, ale minerały wymagały wymiany. Dlatego zaczęłam interesować się bardziej trwałymi alternatywami dla hematytu. Wybór nie jest mały, ale chciałam wprowadzić do katalogu modele z czarnymi, białymi lub przezroczystymi kamieniami. Tak wybór padł na turmalin — drugą bransoletkę (pośrodku).

Turmalin znacznie lepiej wytrzymuje tarcie stali, ale z czasem także staje się trochę jaśniejszy. Oczywiście, jeśli nosić bransoletkę codziennie, praktycznie się tego nie zauważa, ale uważam, że warto o tym wspomnieć. Środowisko, w którym umieszczam minerały, jest agresywne. Minerał jest stale poddawany tarciu i mikrourazom. Niewiele materiałów wytrzyma takie obciążenie. Różnicę między noszonym turmalinem a nowym można zobaczyć, jeśli przyjrzeć się bransoletce 2 (noszonej 6 miesięcy) oraz 3 (nowej). Turmalin trzyma się całkiem dobrze: jest piękny, ma głęboki czarny kolor i połysk, a co najważniejsze — jest dostępny i kosztuje rozsądne pieniądze. Uważam, że ten minerał doskonale wpisuje się w moją twórczość i moje podejście do biżuterii.
W wyniku eksperymentu upewniłam się, że stal po roku codziennego noszenia wygląda praktycznie tak samo jak w momencie zakupu. Dodatki z czasem ulegają zmianom, ponieważ znajdują się w agresywnym środowisku, gdzie stale są poddawane tarciu. Ważne jest, aby wybrać takie, które zmieniają się minimalnie. Staram się takie znajdować i wprowadzać do swojej twórczości. W każdym razie po zakupie obowiązuje dożywotnia gwarancja.
Miłego dnia i zapraszam do obejrzenia katalogu.
Вікторія.